DOM nr 62
Na wprost Świnej ulicy, tam gdzie dziś rosną bzy i leży złamana najstarsza chyba we wsi lipa stał dom rodziny Romanowicz .Pod tą potężną , krzywą lipą ukojenie w upalne dni miały krowy i konie wypasające się na Wygonie.
Dom był duży, czteroizbowy. Za domem chlew i piwnica.
Mieszkał tu Stefan Romanowicz z żoną Anną.
Stefan i Anna mieli dzieci:
1.Barbara po mężu Tomaszewska. Mąż Stanisław.
2.Olga po mężu Rusel. Mąż Stefan. Dzieci to Anatol i Irena.
3.Stefan – wyjechał na ziemie odzyskane. Ożenił się. Miał córkę i syna.
4. Nadzieja - do wyjazdu do ZSRR była panną.
Barbarę Romanowicz po mężu Tomaszewską oraz jej rodzinę opisałem na stronie 23.
Olga z rodziną oraz Nadzieja wyjechały po wojnie do ZSRR.
Stefan wyjechał na ziemie odzyskane.
Stefan(ojciec) miał brata Ignacego.
Do opuszczonego domu po rodzicach wprowadziła się Barbara z mężem i dziećmi. Ja ten dom pamiętam już tylko jako dom Tomaszewskich. Ale historia jest trochę inna.
Pamiętam panią Barbarę Tomaszewską jako znaną znachorkę. Sam byłem u niej kilka razy na „taczaniu popiołem”. Było to bardzo pomocne przy bólu gardła, powiększonych węzłach chłonnych ,anginie i innych schorzeniach gardła i szyi.




